niedziela, 28 października 2012

opowiadanie. 7



 Komentujcie proszę ;D
____________________________________________________
-Zayn ,mogę iść? Liam na mnie czeka…
-Spoko.
Zeszliście razem do stołówki. Chłopacy rzucili mu złowrogi spojrzenie. Niall rzucił się na Zayn'a. Udało ci się go zatrzymać.
-Niall zaczekaj. Wszystko ci wyjaśnię.
-Okeej. Czekam.
- Astrid nie zdradziła cię z Zayn'em tylko z kimś innym. Powiedziała ,że z Zayn'em ,bo nie chciała by ta druga osoba miała kłopoty. A ,że Zayn i ona za sobą nie przepadali mogła bez wyrzutów sumienia wszystko na niego zrzucić…
-I mam w to uwierzyć?
-Ja uwierzyłam. Ty też powinieneś.
-Okeej. Wybacz mi.
Uścisnęli się mocno. Zayn chciał złapać cię za rękę. Liam to zauważył , wziął Zayn'a i poszli do łazienki.
-Stary, dasz mi się nią nacieszyć?- zapytałeś.
- Liam pierwszy ją poznałem. Ja ją kocham.
-Też ją kocham. Ty nawet jej tego nie okazujesz.
-Bo ja nie potrafię… rozumiesz… Nie po tym jak moja była narzeczona mnie potraktowała.     
-A dlaczego nie byłeś przy niej jak leżała w szpitalu. Kto spędził całą noc przy jej łóżku? Ja… Tak właśnie ja ,a nie ty… Ty nie chciałeś na nią patrzeć.
-Kurwa. Nie chciałem patrzeć na to co przeze mnie się stało. Skrzywdziłem ją już dwa razy ,a znamy się od miesiąca.  Wiem jestem dupkiem bez uczuć. Ale wiem ,że to co do niej czuję jest szczere.  Kocham ją i mogę powiedzieć  to z czystym sumieniem.                   
-Zayn ona powiedziała ci chociaż dlaczego rozstała się z Loganem?
-Nie…
-Zostawił ją po tym jak dowiedział się ,że bierze narkotyki. Przez to jej tata nie żyje, zabili go gangsterzy. Gdy tylko dowiedziała się, że jej ojciec został zamordowany , postanowiła się powiesić. Jednak ktoś ją uratował.
-Ale Czemu mi nic nie powiedziała?
-Bała się ,że ją wyśmiejesz.
- A kiedy Ci powiedziała?
-Jakoś tydzień temu. Zayn ona nie potrafi wybrać. Kocha nas obu. Swoją miłość podzieliła na dwie części.
Chłopacy wyszli z łazienki.  Mieli zmieszane miny. Wszystko słyszałaś. Strasznie cię wzruszyli. Oboje cię kochają.  Ustałaś naprzeciw nich. Pojedyncza łza spłynęła ci po twarzy. Pocałowałaś Liam'a, a potem Zayn'a. Nagle podszedł Louis.
-Jowita,  mieliśmy ci powiedzieć ,że się stąd wyprowadzamy.
Twoje serce stanęło. Zalałaś się gorzkimi łzami. Wybiegłaś z hotelu. Schowałaś się w ciemnej uliczce. Nagle ktoś złapał cię za ramię. Wiedziałaś ,że to jakichś chłopak.
-Zayn, puść mnie i się nie wygłupiaj. –Powiedziałaś.
-Nie jestem Zayn. –powiedział chłopak.
Serce zaczęło ci mocniej bić. Nie wierzyłaś własnym… Hmm… uszom… Myślałaś ,że to sen ,ale była to rzeczywistość. 


-L… Logan… Co ty tu robisz?!
-Szukałem cię. Stęskniłem się za tobą.
Chłopak nachylił się i cię pocałował.
-W końcu cię pocałowałem.  Tak bardzo tego pragnąłem.
-Logan , nie wrócę do ciebie. Mam już chłopaka.
-Więc z nim zerwij.
-Spierdalaj! Kocham go. Z resztą sam mnie zostawiłeś ,a teraz przepraszam muszę wracać.
Odepchnęłaś chłopaka i wróciłaś do hotelu. Zayn i Liam cię szukali. Louis podszedł do ciebie.
-Jowita ,my cię nie zostawimy, nie bój się, wyprowadzasz się z nami.-rzekł chłopak.
-To super… Liam mogę z tobą porozmawiać?
-Okeej.
Zabrałaś go do łazienki i zamknęłaś drzwi.
-Liam, Logan wrócił… - rzekłaś nie patrząc mu w oczy.
-Co?! Czego on tu chce?
-Chce do mnie wrócić. I czeka na mnie za hotelem.
Liam chciał wyjść. Złapałaś go za rękę.
-Błagam zostaw go. Zaraz to załatwię.
Wyszłaś z hotelu i poszłaś w tamto miejsce. Jednak Logana nie było. Wróciłaś. Chłopacy już się pakowali. Liam po twojej minie rozpoznał ,że Logan zniknął. Jednocześnie cieszyłaś się ,że sobie poszedł ,ale z drugiej strony smuciło cię to ,że tak szybko odpuścił. Poszłaś do swojego pokoju ,by się spakować.  Sięgnęłaś walizkę i zaczęłaś chować do niej swoje rzeczy. Czułaś ból. Jesteś w tym hotelu od 1,5 miesiąca, a czułaś jakbyś spędziła tu całe swoje życie. Tu poznałaś Zayn'a i resztę One Direction. To tu zrozumiałaś ,że twoja najlepsza przyjaciółka jest zwykłą szmatą i tyle. Pomyślałaś o Astrid po chwili zalałaś się łzami. Do pokoju wszedł Zayn.
-Jowi ,czemu płaczesz?
Spojrzałaś mu w oczy i chwyciłaś za rękę.
-Zayn, kochasz mnie?
Zayn spojrzał na ziemię.
-Tak.
Puściłaś rękę chłopaka.
-Wiedziałam…
Odsunęłaś się od niego. Zaczęłaś płakać. Chwyciłaś za walizkę i wybiegłaś z pokoju. Stanęłaś przed hotelem. Kilkanaście fanek rzuciło ci złe spojrzenie po czym poczułaś mocny ból. Obudziłaś się w szpitalu. Znowu Zayn'a przy  tobie nie było, ponownie twoją rękę trzymał Liam.
-Kochana, co się stało?- Zapytał.
-Liam… Nie wiem… strasznie boli mnie głowa…
Zauważyłaś w oczach Liam'a strach. Spojrzałaś mu w oczy.
-Liam ,kochasz mnie?
Pogłaskał cię po głowie i pocałował w czoło.
-Kocham cię. A czemu pytasz?
-Tak sobie… Chciałam coś sprawdzić.
Teraz wiedziałaś. Zayn cię nigdy nie kochał. Po prostu nie mógł znaleźć sobie dziewczyny, więc gdy nadarzyła mu się okazja wykorzystał ją. Nie wiedziałaś co masz zrobić.
-Liam… Gdzie reszta?
-Reszta?... Właśnie… Chłopacy chodźcie!!!
Do sali weszli : Louis ,Harry i Niall. Wiedziałaś ,że nie będzie Zayn'a.
-Hej. –przywitali się chłopacy.
-Hej… Może wiecie czemu tu leżę?
-Nie… Tylko Zayn wiedział ,ale nie chciał nam nic powiedzieć.- odpowiedział Niall.
-Kurwa. A wiecie co z Astrid?
-Ta zdzira wróciła do Polski.
-Nie! Nie mogła! To było nasze marzenie...
Zaczęłaś płakać. Nienawidziłaś Astrid za to co zrobiła, ale jednocześnie tęskniłaś za nią. Znałyście się od przedszkola. Znała wszystkie twoje sekrety. Straciłaś najlepszą przyjaciółkę. Myśl ,że już jej nie odzyskasz błądziła ci po głowie.
-Już się przeprowadziliśmy-rzekł Harry.- Twój pokój na ciebie czeka ,możemy wracać.
-Ja nie zamieszkam z wami. Przykro mi. Nie mogę…
-Musisz zostać! Nie możesz nas zostawić.- krzyknął Liam.
-Liam jesteś wspaniałym chłopakiem ,ale ja nie chcę mieszkać z Zayn'em. Znajdę sobie pracę, mieszkanie.
-Jowita ,ale ja cię kocham…
-Wybacz… Obiecuję ,że nigdy o was nie zapomnę. Jesteście moją rodziną. Też was kocham. Teraz zawieście mnie do tego domu ,wezmę moje rzeczy i zniknę z waszego życia.
Poszłaś do samochodu. Zawieźli cię do tego domu. Był ogromny. Wiedziałaś jednak ,że dobrze by zrobił ci jakiś mały domek w lesie. Weszłaś do środka. Twoje rzeczy były już wypakowane w jednym z pokoi. Spakowałaś się i pożegnałaś się z chłopakami gdy już wychodziłaś z domu ktoś złapał cię za rękę.
-Liam… Nie mogę zostać… Jeśli Zayn tu będzie moje serce będzie cierpieć.
-Jowita. Przepraszam…
-Zayn… Nie masz za co… Nie kochasz mnie, a ja nie mogę cię do tego zmusić.

-Ale ,ja cię kocham…
-Zayn, nie kłam gdy mówisz o miłości… A ja już postanowiłam, wyprowadzam się i nikt mnie przed tym nie powstrzyma.
-Proszę zostań…
-Nie… Zniknę z twojego życia, raczej z waszego… Nie będę już ci zawracała głowy. Wasze fanki będą mogły znowu jarać się ,że mają minimalne szanse u Zayn'a Malika i Liam'a Payne. Żegnaj…
Ruszyłaś w stronę taksówki. Słyszałaś jak Zayn zaczyna płakać. Po twoim policzku spłynęła pojedyncza łza. Zeszkliły ci się oczy. Właśnie kończyłaś stare życie i zaczynałaś nowe. Wsiadłaś do taksówki. Kupiłaś mały domek w lasku. Wyciszyłaś komórkę. Weszłaś do środka. Domek był idealny. Mogłaś w końcu mieć swój własny beztroski świat. Za domkiem znajdował się malutki staw, ogródek i stajnia. Założyłaś szkółkę jeździecką. 


2 komentarze: