Komentujcie proszę ;D
____________________________________________________
-Zayn ,mogę iść? Liam na mnie czeka…
-Spoko.
Zeszliście razem do stołówki. Chłopacy rzucili mu złowrogi
spojrzenie. Niall rzucił się na Zayn'a. Udało ci się go zatrzymać.
-Niall zaczekaj. Wszystko ci wyjaśnię.
-Okeej. Czekam.
- Astrid nie zdradziła cię z Zayn'em tylko z kimś innym.
Powiedziała ,że z Zayn'em ,bo nie chciała by ta druga osoba miała kłopoty. A ,że
Zayn i ona za sobą nie przepadali mogła bez wyrzutów sumienia wszystko na niego
zrzucić…
-I mam w to uwierzyć?
-Ja uwierzyłam. Ty też powinieneś.
-Okeej. Wybacz mi.
Uścisnęli się mocno. Zayn chciał złapać cię za rękę. Liam to zauważył , wziął
Zayn'a i poszli do łazienki.
-Stary, dasz mi się nią nacieszyć?- zapytałeś.
- Liam pierwszy ją poznałem. Ja ją kocham.
-Też ją kocham. Ty nawet jej tego nie okazujesz.
-Bo ja nie potrafię… rozumiesz… Nie po tym jak moja była
narzeczona mnie potraktowała.
-A dlaczego nie byłeś przy niej jak leżała w szpitalu. Kto
spędził całą noc przy jej łóżku? Ja… Tak właśnie ja ,a nie ty… Ty nie chciałeś
na nią patrzeć.
-Kurwa. Nie chciałem patrzeć na to co przeze mnie się stało.
Skrzywdziłem ją już dwa razy ,a znamy się od miesiąca. Wiem jestem dupkiem bez uczuć. Ale
wiem ,że to co do niej czuję jest szczere. Kocham ją i mogę powiedzieć to z czystym sumieniem.
-Zayn ona powiedziała ci chociaż dlaczego rozstała się z
Loganem?
-Nie…
-Zostawił
ją po tym jak dowiedział się ,że bierze narkotyki. Przez to jej tata nie żyje,
zabili go gangsterzy. Gdy tylko dowiedziała się, że jej ojciec został
zamordowany , postanowiła się powiesić. Jednak ktoś ją uratował.
-Ale
Czemu mi nic nie powiedziała?
-Bała
się ,że ją wyśmiejesz.
-
A kiedy Ci powiedziała?
-Jakoś
tydzień temu. Zayn ona nie potrafi wybrać. Kocha nas obu. Swoją miłość
podzieliła na dwie części.
Chłopacy
wyszli z łazienki. Mieli zmieszane miny.
Wszystko słyszałaś. Strasznie cię wzruszyli. Oboje cię kochają. Ustałaś naprzeciw nich. Pojedyncza łza
spłynęła ci po twarzy. Pocałowałaś Liam'a, a potem Zayn'a. Nagle podszedł Louis.
-Jowita, mieliśmy ci powiedzieć ,że się stąd
wyprowadzamy.
Twoje
serce stanęło. Zalałaś się gorzkimi łzami. Wybiegłaś z hotelu. Schowałaś się w
ciemnej uliczce. Nagle ktoś złapał cię za ramię. Wiedziałaś ,że to jakichś
chłopak.
-Zayn,
puść mnie i się nie wygłupiaj. –Powiedziałaś.
-Nie
jestem Zayn. –powiedział chłopak.
Serce
zaczęło ci mocniej bić. Nie wierzyłaś własnym… Hmm… uszom… Myślałaś ,że to sen
,ale była to rzeczywistość.
-L…
Logan… Co ty tu robisz?!
-Szukałem
cię. Stęskniłem się za tobą.
Chłopak
nachylił się i cię pocałował.
-W
końcu cię pocałowałem. Tak bardzo tego
pragnąłem.
-Logan
, nie wrócę do ciebie. Mam już chłopaka.
-Więc
z nim zerwij.
-Spierdalaj!
Kocham go. Z resztą sam mnie zostawiłeś ,a teraz przepraszam muszę wracać.
Odepchnęłaś
chłopaka i wróciłaś do hotelu. Zayn i Liam cię szukali. Louis podszedł do
ciebie.
-Jowita
,my cię nie zostawimy, nie bój się, wyprowadzasz się z nami.-rzekł chłopak.
-To
super… Liam mogę z tobą porozmawiać?
-Okeej.
Zabrałaś
go do łazienki i zamknęłaś drzwi.
-Liam, Logan wrócił… - rzekłaś nie patrząc mu w oczy.
-Co?!
Czego on tu chce?
-Chce
do mnie wrócić. I czeka na mnie za hotelem.
Liam
chciał wyjść. Złapałaś go za rękę.
-Błagam
zostaw go. Zaraz to załatwię.
Wyszłaś
z hotelu i poszłaś w tamto miejsce. Jednak Logana nie było. Wróciłaś. Chłopacy
już się pakowali. Liam po twojej minie rozpoznał ,że Logan zniknął.
Jednocześnie cieszyłaś się ,że sobie poszedł ,ale z drugiej strony smuciło cię
to ,że tak szybko odpuścił. Poszłaś do swojego pokoju ,by się spakować. Sięgnęłaś walizkę i zaczęłaś chować do niej
swoje rzeczy. Czułaś ból. Jesteś w tym hotelu od 1,5 miesiąca, a czułaś jakbyś
spędziła tu całe swoje życie. Tu poznałaś Zayn'a i resztę One Direction. To tu
zrozumiałaś ,że twoja najlepsza przyjaciółka jest zwykłą szmatą i tyle.
Pomyślałaś o Astrid po chwili zalałaś się łzami. Do pokoju wszedł Zayn.
-Jowi
,czemu płaczesz?
Spojrzałaś
mu w oczy i chwyciłaś za rękę.
-Zayn,
kochasz mnie?
Zayn
spojrzał na ziemię.
-Tak.
Puściłaś
rękę chłopaka.
-Wiedziałam…
Odsunęłaś
się od niego. Zaczęłaś płakać. Chwyciłaś za walizkę i wybiegłaś z pokoju.
Stanęłaś przed hotelem. Kilkanaście fanek rzuciło ci złe spojrzenie po czym
poczułaś mocny ból. Obudziłaś się w szpitalu. Znowu Zayn'a przy tobie nie było, ponownie twoją rękę trzymał
Liam.
-Kochana,
co się stało?- Zapytał.
-Liam…
Nie wiem… strasznie boli mnie głowa…
Zauważyłaś
w oczach Liam'a strach. Spojrzałaś mu w oczy.
-Liam
,kochasz mnie?
Pogłaskał
cię po głowie i pocałował w czoło.
-Kocham
cię. A czemu pytasz?
-Tak
sobie… Chciałam coś sprawdzić.
Teraz
wiedziałaś. Zayn cię nigdy nie kochał. Po prostu nie mógł znaleźć sobie
dziewczyny, więc gdy nadarzyła mu się okazja wykorzystał ją. Nie wiedziałaś co
masz zrobić.
-Liam…
Gdzie reszta?
-Reszta?...
Właśnie… Chłopacy chodźcie!!!
Do
sali weszli : Louis ,Harry i Niall. Wiedziałaś ,że nie będzie Zayn'a.
-Hej.
–przywitali się chłopacy.
-Hej…
Może wiecie czemu tu leżę?
-Nie…
Tylko Zayn wiedział ,ale nie chciał nam nic powiedzieć.- odpowiedział Niall.
-Kurwa.
A wiecie co z Astrid?
-Ta
zdzira wróciła do Polski.
-Nie!
Nie mogła! To było nasze marzenie...
Zaczęłaś
płakać. Nienawidziłaś Astrid za to co zrobiła, ale jednocześnie tęskniłaś za
nią. Znałyście się od przedszkola. Znała wszystkie twoje sekrety. Straciłaś
najlepszą przyjaciółkę. Myśl ,że już jej nie odzyskasz błądziła ci po głowie.
-Już
się przeprowadziliśmy-rzekł Harry.- Twój pokój na ciebie czeka ,możemy wracać.
-Ja
nie zamieszkam z wami. Przykro mi. Nie mogę…
-Musisz
zostać! Nie możesz nas zostawić.- krzyknął Liam.
-Liam
jesteś wspaniałym chłopakiem ,ale ja nie chcę mieszkać z Zayn'em. Znajdę sobie
pracę, mieszkanie.
-Jowita
,ale ja cię kocham…
-Wybacz…
Obiecuję ,że nigdy o was nie zapomnę. Jesteście moją rodziną. Też was kocham.
Teraz zawieście mnie do tego domu ,wezmę moje rzeczy i zniknę z waszego życia.
Poszłaś
do samochodu. Zawieźli cię do tego domu. Był ogromny. Wiedziałaś jednak ,że dobrze by zrobił ci jakiś mały domek w lesie. Weszłaś do środka.
Twoje rzeczy były już wypakowane w jednym z pokoi. Spakowałaś się i
pożegnałaś się z chłopakami gdy już wychodziłaś z domu ktoś złapał cię za rękę.
-Liam…
Nie mogę zostać… Jeśli Zayn tu będzie moje serce będzie cierpieć.
-Jowita.
Przepraszam…
-Zayn…
Nie masz za co… Nie kochasz mnie, a ja nie mogę cię do tego zmusić.
-Ale
,ja cię kocham…
-Zayn,
nie kłam gdy mówisz o miłości… A ja już postanowiłam, wyprowadzam się i nikt
mnie przed tym nie powstrzyma.
-Proszę
zostań…
-Nie…
Zniknę z twojego życia, raczej z waszego… Nie będę już ci zawracała głowy.
Wasze fanki będą mogły znowu jarać się ,że mają minimalne szanse u Zayn'a Malika
i Liam'a Payne. Żegnaj…
Ruszyłaś
w stronę taksówki. Słyszałaś jak Zayn zaczyna płakać. Po twoim policzku
spłynęła pojedyncza łza. Zeszkliły ci się oczy. Właśnie kończyłaś stare życie i
zaczynałaś nowe. Wsiadłaś do taksówki. Kupiłaś mały domek w lasku. Wyciszyłaś
komórkę. Weszłaś do środka. Domek był idealny. Mogłaś w końcu mieć swój własny
beztroski świat. Za domkiem znajdował się malutki staw, ogródek i stajnia.
Założyłaś szkółkę jeździecką.

Troszkę smutne :c
OdpowiedzUsuńAle i tak wyszło świetnie ; ).
dziękuje miło to czytać :P
OdpowiedzUsuń