sobota, 27 października 2012

Opowiadanie. 6



Ten rozdział powinien być ciekawszy od reszty. 
Jeśli przeczytałeś/aś to zostaw komentarz ,będę ci wdzięczna ;D ♥
________________________________________________________________________

DWA TYGODNIE PÓŹNIEJ

Musiałaś przyznać ,że Liam jest super chłopakiem. Nie wiedziałaś czy wrócić do Zayna.  Chyba pokochałaś Liam'a. Astrid strasznie przytyła. Dziś miała zrobić test ciążowy. Weszłaś do waszej łazienki. Astrid płakała.
-Słońce co jest? –zapytałaś
-Jestem w ciąży.
-Ja pierdole!!! Nie rób sobie ze mnie żartów.
-Ja nie żartuję. Naprawdę jestem w ciąży.
-Zawołam Niall'a.
-Ale nie z Niall'em.
-To z kim…
-Z Zaynem…
Twoje serce zamarło . Nie wiedziałaś co masz robić…
-Ty dziwko!- wykrzyknęłaś i wybiegłaś z łazienki.
Pobiegłaś do pokoju chłopaków. Uderzyłaś Zayna.
-Za co?!- krzyknął.
-Kurwa!!! Myślisz ,że nie wiem… Przespałeś się z Astrid!
-To nie prawda!
-Po co miałaby mnie okłamywać?!
Niall zamarł. Jego ukochana przespała się z jego najlepszym przyjacielem. Zaczął Płakać i wybiegł z pokoju. Liam patrzył na was z otwartą buzią. Harry i Louis wybiegł za Niallem.
- Pierdol się!- krzyknęłaś- Nie chcę mieć z tobą nic wspólnego!
Podeszłaś do Liam'a I wtuliłaś się w niego. Zalałaś łzami jego niebieską koszulkę. Chłopak najwyraźniej nie wiedział o co chodzi.


-Życzę wam powodzenia- wyszeptał  Zayn i wyszedł z pokoju.
Włączyliście telewizję po zasnęłaś w jego ramionach
.
NASTĘPNEGO DNIA

Obudziłaś się . Zauważyłaś ,że nie ma rzeczy Astrid. Jedyne co zostawiła to karteczkę na swoim łóżku.

„Strasznie cie przepraszam. Nie chciałam by tak wyszło. Chłopacy wyrzucili mnie z domu. Może się jeszcze zobaczymy".           
                                             Astrid.
Nie obchodziło cię gdzie ta suka zamieszka ,ważne ,że już jej nie ma. Ubrałaś się i wyszłaś z pokoju. Zderzyłaś się z Zayn'em.
- Jednak zmarnowałam- powiedziałaś do Zayn'a.
-Co zmarnowałaś?
-Pierwszy pocałunek…
-Kochanie, ja…
-Nie nazywaj mnie tak…
-Ja się z nią nie przespałem, kocham cię ,nie zrobiłbym ci tego. Jesteś dla mnie wszystkim.
-Zayn, nie ufam ci…
-czemu?
-Chłopacy mi powiedzieli ,że zdradziłeś swoją poprzednią dziewczynę. I ja mam ci ufać…
-a…
Nie wiedział co odpowiedzieć.
-Widzisz… ,a teraz wybacz idę zjeść śniadanie z Liam'em.
-Zaczekaj… posłuchaj mnie. Ja się z nią nie przespałem. Powiedziała tak by obronić …Louisa. Ona z nim się przespała. A moją byłą zdradziłem z dziewczyną Harry'ego. On jednak mi wybaczył ,a ja obiecałem ,że więcej tak nie zrobię. Teraz Harry, Louis, Niall i Liam mnie nienawidzą.  A ja nie wydam Lou. On nie wydał mnie Harry'emu ,a ja nie wydam go Niall'owi.
-Ta zdzira i Liam… Ona jest chora psychicznie. Nie dość ,że kiedyś odebrała mi Logana...
Zayn gdy usłyszał to imię spojrzał na ziemię.
-Znasz go? 
-Taa… On był moim przyjacielem.
-Co się stało?
-Jowi… Ja już cię znam tak naprawdę od kilku lat.
-Jak to?
-Kiedyś przyszedłem z Loganem po ciebie. Byłem wtedy młodszy i nic dziwnego ,że mnie nie poznałaś. Już od pierwszego spotkania się w tobie zakochałem. 
-I co?
- Zabrałem Loganowi telefon i umówiłem się z tobą za tym opuszczonym domem. Ty myślałaś ,że to Logan i poszłaś tam. Było ciemno więc mnie nie poznałaś. Gdy się całowaliśmy Logan nas nakrył ,a ja uciekłem.
-Zayn ,jesteś nienormalny!
-Może i tak, ale ja cię kochałem i kocham. I wtedy właśnie był to twój pierwszy pocałunek i również mój. Logan ci wybaczył ,a ze mną zerwał kontakt. Wierzysz mi?
-Może i mówisz prawdę ,ale ja kocham Liam'a i nie chcę go skrzywdzić. On jest taki delikatny. A teraz przepuść mnie muszę iść.
Nagle poczułaś straszny ból w plecach. Ktoś cię uderzył. Obudziłaś się na strychu przywiązana do krzesełka. Zauważyłaś cień w kącie.
-Zayn! Wypuść mnie! Rozumiesz!- krzyknęłaś.- Pojebał…
Nie dokończyłaś ,bo Zayn cię pocałował.
-Wybaczysz mi to cię uwolnię.
-Nie! Ty zgłu… 
Ponownie cię pocałował.  Przestałaś się odzywać . W końcu on zasnął. Zaczęłaś mówić sama do siebie , mówiłaś ,że on zmarnuje ci życie i takie tam. Zayn jednak wszystko słyszał.
-Ja nie zmarnuję ci życia. Kocham cię i potrzebuję. –rzekł smutnym głosem.
Chłopak usiadł na podłogę i zaczął płakać. Serce cię zabolało. Nie wiedziałaś co masz zrobić.
-Czemu ja mam tak zjebane życie?- powiedział.
-Błagam rozwiąż mnie.
-Dobra… Nie kochasz mnie i nie będziesz, więc nie będę cię męczyć.
Zayn wstał i cię rozwiązał. Spojrzałaś mu w oczy. Były smutne. Coś ci mówiło: „Dziewczyno on cię naprawdę kocha ,jesteś dla niego najważniejsza.”  Przytuliłaś go ,widać było ,że pragnął cię pocałować.
-Zay, nie mogę... Ja już nie potrafię. Kocham Liam'a i ciebie ,ale jestem z Liam'em ,nie mogę go zostawić. Zostańmy przyjaciółmi Okeej?
-Oczywiście… Przyjaciółko…
Na twarzy Zayn'a pojawił się delikatny uśmiech.




1 komentarz: