sobota, 20 października 2012

Opowiadanie. 1

Hej, to jest moje pierwsze opowiadanie więc, nie dziwcie się, że będzie żałosne :P 

Odkąd pamiętasz czekałaś na to by polecieć do Londynu ,by tam spędzić resztę życia. Pragnienie to już dziś miało się spełnić.

- Córuś, spakowałaś wszystko?- zapytała mama.

- Tak ,ale nie mogę znaleźć biletów na samolot!

- Przecież Astrid je ma!

- A no tak dzięki mamo!

Wzięłaś wszystkie bagaże i zniosłaś na dół. Podbiegłaś do mamy i mocno ją uściskałaś. Pośpieszył cię dźwięk klaksonu samochodu Astrid. Wyszłaś z domu i poszłaś do samochodu.

- Pa mamo! Będę tęsknić! Kocham cię.- Krzyknęłam.

Po twoim policzku spłynęła łezka. Mama przesłała ci buziaka i weszła do domu. Na lotnisko dojechałyście przed czasem.

- Jeszcze tylko 4 godziny i już będziemy w Londynie.-rzekła Astrid

- I wreszcie poznam tego chłopaka z którym pisałam na facebooku.

- I Może poznamy one Direction.

- O nasz samolot. Chodźmy.

Weszłyście do samolotu.  Po godzinie lotu Astrid zasnęła ,a ty  jak to ty musiałaś wszystko sobie przemyśleć. W końcu doleciałyście do Londynu.

-W końcu dojechałyśmy, już nie mogłam wytrzymać w tym samolocie ,było tam tak nie wygodzie- rzekła Astrid

-Nie marudź, tylko chodź, nasza taksówka czeka. 

Dojechałyście do wyznaczonego przez mamę hotelu.

- „spisałaś się mamo”- Pomyślałaś.

Weszłyście do hotelu. Wbiegłyście do waszego pokoju.Dostałaś wiadomość od chłopaka z którym pisałaś ,że właśnie jest w Tym hotelu co ty. Podałaś, mu nr. twojego pokoju.

Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi ,nie chciało ci się  do nich podejść.

- Tak?!- krzyknęłaś.

- Czy tu mieszka Jowita? (imię mojej przyjaciółki)

- Taa! proszę !

Do pokoju wszedł Zayn Malik. Zamurowało cię.

- Przepraszam chyba pomyliłeś pokoje.- powiedziałaś

- Nie… Pokój nr. 13.

-Okeej. Umówiłam się z moim idolem... Nie wierzę...

-Lepiej w to uwierz, bo mieszkamy koło siebie.

- Przepraszam ,ale moja koleżanka mnie woła.

-Naprawdę? Nic nie słyszałem.

-Bo ona ma naprawdę cichy głos. Muszę iść pa. 

Próbowałaś zamknąć drzwi ,ale Zayn przytrzymał je nogą.

- Może się później spotkamy?

-Zobaczę.

-ok.

Zayn zrobił smutną minę ,a ty zamknęłaś mu przed nosem drzwi. Przyłożyłaś ucho do drzwi.Słyszałaś jak Zayn mówi coś do siebie po czym uchyliłaś lekko drzwi i zauważyłaś ,że zbił wazon.Zayn zaczął zbierać kawałki. Wyszłaś z pokoju i podeszłaś  do niego.  Przez dłuższą chwilę przyglądał ci się. Zaczęłaś zbierać odłamki szkła. W ogóle się do siebie nie odzywaliście. Astrid zaważyła wychodząc z pokoju ciebie i Zayna. Pisnęła z zaskoczenia.

 

 Koniec na dziś dobranoc :D

1 komentarz:

  1. JAKIE TO JEST PIĘKNE a zwłaszcza że ja mam na imię Jowita i kocham Zayna

    OdpowiedzUsuń